„The Facto sp. z o.o. – wydawca książki autorstwa Grzegorza Jankowskiego pt. „Fakt. Tak było naprawdę” wydanej w 2016 roku, przeprasza Edmunda Krasowskiego, byłego posła na Sejm X i I kadencji za opublikowanie w książce autorstwa Grzegorza Jankowskiego „Fakt. Tak było naprawdę”, wydanej w 2016 roku nieprawdziwych i naruszających dobre imię Edmunda Krasowskiego informacji. Podane we wskazanej publikacji pod wyżej wskazanym tytułem twierdzenia, dotyczące tego, że:
- powód został zatrzymany w 2005 r. przez Policję w związku z kierowaniem pojazdem samochodowym, znajdując się pod wpływem alkoholu,
- powód dopuścił się kierowania pojazdem samochodowym znajdując się pod wpływem alkoholu,
- powód wpływał na dziennikarzy za pośrednictwem Jarosława Kaczyńskiego w celu uniemożliwienia opublikowania informacji dotyczących rzekomego dopuszczenia się przez niego kierowania pojazdem mechanicznym, znajdując się pod wpływem alkoholu, są nieprawdziwe i nieuprawnione.
Opisana w ww. książce autorstwa Grzegorza Jankowskiego sytuacja, wbrew twierdzeniom w niej zawartych, nigdy nie miała miejsca – Edmund Krasowski nigdy nie kierował pojazdem znajdując się pod wpływem alkoholu. The Facto sp. z o.o., przeprasza tym samym za bezprawne naruszenie dobrego imienia E. Krasowskiego, jak również narażenie go na niekorzystne konsekwencje w związku z zajmowanym stanowiskiem, w szczególności na utratę zaufania publicznego i podważenie nienagannej opinii. The Facto sp. z o.o. wyraża ubolewanie, że nieprawdziwe i krzywdzące dla E. Krasowskiego informacje i sugestie zostały opublikowane w książce autorstwa G. Jankowskiego wydanej w 2016 r. przez The Facto sp. z o.o.,

Ikona polskiej telewizji opowiada o mężczyznach, którzy odegrali ważną rolę w jej życiu zawodowym i osobistym.

Katarzyna Dowbor oprowadza nas po korytarzach TVP, kulisach festiwali w Opolu i Sopocie oraz milicyjnych celach, w których zdarzyło się jej wylądować.

Dowiadujemy się, że Wojciech Mann to bufon, Zygmunt Chajzer udawał konduktora w pociągu, a Krzesimir Dębski świętował swe urodziny na koniu zupełnie nagi. Z kolei Włodzimierz Szaranowicz tańczył z Dowbor na stole, zaś Władysław Komar pytał ją często: „Jak tam Kasieńka? Może trzeba komuś przypierdolić?”

KUP TERAZ


Książka dostępna także w formie E-booka.
Dystrybucja: DICTUM Sp. z o.o. www.dictum.pl